CKiSz w Połańcu zagrało z WOŚP 2026
25 stycznia Połaniec po raz kolejny udowodnił, że ma serce większe niż scena naszej sali widowiskowej. Tego dnia graliśmy razem z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, a Centrum Kultury i Sztuki w Połańcu zamieniło się w prawdziwe centrum dobra, muzyki i wzruszeń.
Od rana w mieście było czuć wyjątkową atmosferę. Wolontariusze z charakterystycznymi puszkami i uśmiechami na twarzach przemierzali ulice, zachęcając mieszkańców do wsparcia tegorocznego celu zbiórki – hasła „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. Punktualnie o 14:00 spod CKiSz wystartował także tradycyjny Bieg WOŚP „Policz się z cukrzycą”, który połączył sportową energię z ideą solidarności i troski o zdrowie.
Po południu serce finału zaczęło bić najmocniej właśnie u nas. Oficjalnego otwarcia wydarzenia w Centrum Kultury i Sztuki dokonała Pani Dyrektor Monika Pławska, witając mieszkańców i podkreślając, jak wielką moc ma wspólne działanie. Od pierwszych chwil było wiadomo, że to będzie wyjątkowe popołudnie.
Ważnym elementem był wstęp medyczny Mileny Tarnowskiej na temat chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów, która w przystępny sposób przybliżyła temat zdrowia dzieci oraz znaczenie wczesnej diagnostyki. Chwila refleksji szybko jednak ustąpiła miejsca scenicznej energii najmłodszych.
Połanieckie przedszkolaki rozczuliły publiczność tańcem, śpiewem i dziecięcą spontanicznością – na widowni królowały uśmiechy i wzruszenie. Ogromne wrażenie zrobiły także formacje taneczne Mileny Brzychcy – pełne lekkości, wdzięku i prawdziwej pasji. Nieodłącznym elementem udanego koncertu są oczywiście występy wokalne – ich również nie mogło zabraknąć. Artystycznych wrażeń dostarczyły dziewczęta ze Studia Piosenki „Sidus”, pod kierunkiem Marzeny Drożdżowskiej i Kasi Blachut.
A potem… scena zapłonęła muzyką!
Orkiestra działająca przy CKiSz pod batutą Grzegorza Chyca była absolutnie rewelacyjna – potężne brzmienie, energia, która dosłownie niosła się po całej sali i muzyczna petarda, od której ciarki przechodziły po plecach. To był ogień, dynamika i serce włożone w każdy dźwięk. Publiczność reagowała żywiołowo, a owacje mówiły same za siebie. Do wspólnego grania orkiestra zaprosiła Zespół „Sidus” oraz utalentowanych artystów ze Studia Piosenki z Bogorii, co stworzyło wyjątkową mieszankę stylów i pokoleń. Wspólne wykonania zabrzmiały nowocześnie, świeżo i z ogromną mocą. Finałowym, nastrojowym akcentem był występ Kamila Kondka, który pięknie domknął muzyczne emocje tego dnia.
WOŚP w Połańcu to jednak także scena pełna emocji… finansowych!
Licytacje cieszyły się ogromnym zainteresowaniem i momentami przypominały prawdziwy finał sportowy. Salę rozgrzewali do czerwoności niezawodni i niezastąpieni Katarzyna Błachut oraz Przemysław Bednarski, którzy z humorem, energią i charyzmą prowadzili kolejne aukcje. Pod młotek trafiały gadżety WOŚP, rękodzieło, vouchery i wyjątkowe lokalne przedmioty, ale największe emocje i najwyższe kwoty padły przy licytacjach koszulek piłkarskich. Tu rywalizacja była naprawdę zacięta, a publiczność pokazała, że dla szczytnego celu potrafi walczyć do ostatniej złotówki. Atmosfera była gorąca, radosna i pełna dobrej energii.
Wspaniałe wsparcie okazali również członkowie Stowarzyszenia „Z Tradycją w Nowoczesność”, którzy przygotowali stoisko z domowymi przysmakami. Dochód ze sprzedaży ich pysznych pierogów zasilił zbiórkę WOŚP, udowadniając, że pomaganie może mieć smak tradycji.
Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się także prace plastyczne wystawione na sprzedaż, wykonane przez dzieci uczęszczające na zajęcia plastyczne w CKiSz. Kolorowe, kreatywne i pełne dziecięcej wyobraźni, każda zakupiona praca była małym dziełem sztuki i wielkim gestem serca.
Tegoroczny finał w Centrum Kultury i Sztuki w Połańcu był prawdziwym świętem dobra – pełnym muzyki, wzruszeń, śmiechu i wspólnoty. Pokazał, że kiedy gramy razem, potrafimy stworzyć orkiestrę serc silniejszą niż wszystko.

